0
0
Start Blog Asiasia Helion - Ulepszenia...

Asiasia Helion - Ulepszenia Ciała

EPIZOD 40
02 kwietnia 2026
Jak zapewne pamiętacie z poprzedniego bloga, w którym opisywałem wstępnie „procesy” światotwórcze, jakie zachodzą podczas pojedynczej sceny batalistycznej, wspominałem tam też o postaci Asiasi Helion. 

Uszanowanko ponownie!

Jak zapewne pamiętacie z poprzedniego bloga, w którym opisywałem wstępnie „procesy” światotwórcze, jakie zachodzą podczas pojedynczej sceny batalistycznej, wspominałem tam też o postaci Asiasi Helion. Wiedząc, iż mam kilka dni, nim dotrę do jej wielkiego wejścia w walkę na korytarzach okrętu wieloświatowego, postanowiłem się kompleksowo przygotować i rozpisać – choćby powierzchownie – jej wzmocnienia oraz ekwipunek. Poniżej przedstawiam Wam efekt moich prac pod postacią zwięzłych notatek. Zajęły mi one lekko ponad 20 godzin, lecz dały mi też olbrzymie możliwości. Zapraszam do lektury :-)

 

- Dary Boże (Trzy, gdyż nie jest Inkwizytorem) 

 

1. Donum Longitudinis Vitae – dar długowieczności (przyjęcie Ognia Ducha Świętego)

➡ Życie znacznie dłuższe niż obecnie, ale wciąż śmiertelne.

➡ Powolna degradacja ciała, znacznie wolniejsza niż zwykłego człowieka.

Ciało niemalże niestarzejące się, przystosowane do bycia w szczycie swoich zdolności fizycznych i umysłowych przez tak naprawdę całe swoje istnienie biologiczne. Szybsza regeneracja, wolniejsze zużywanie się, zwiększona odporność na uszkodzenia. 

Wydłużone życie. Dar był przyjęty we wczesnym dzieciństwie, co pozwala maksymalizować jego dobrodziejstwo. Poprzez to szacuje się, że bez użycia iuvenilitasów kres biologiczny nie nastanie wcześniej niż za około trzy wieki, łącznie licząc od dnia narodzin. 

 

2. Donum Memoriae Originis – dar pamięci początku (dotknięcie Pierwszego Kamienia)

➡ Silna świadomość Boga i stworzenia.

Duch wzmocniony ponad prawidła śmiertelne, gwarantujący wzmocnione połączenie ze Stwórcą i Niebem. Odporność duszy na spaczenie, pewność w potęgę Stworzenia oraz rozumienie podświadome prawideł Cudów i Chwały Boga. 

 

3. Donum Stabilitatis Naturae – dar stabilności natury (otrzymanie Krwi Anioła)

➡ Odporność wszelaka na choroby, trucizny i klątwy.

➡ Ciało doskonałe genetycznie i perfekcyjnie zrównoważone. Nie zachodzi w nim i nigdy nie zajdzie żadna mutacja.

Stabilizacja ciała gwarantująca jego nienaruszalność przez wszelką słabość czy wypaczenie. Doskonałość formy tyleż zewnętrznej, co wewnętrznej. 

 

- Róg Jednorożca – Alicorn

Proszek z rogu został podany w wieku dziecięcym w celu zwiększenia odporności na magię i jej złowrogi wpływ. Podniesiona została odporność na czarnoksięstwo i wpływ, jaki mogło ono mieć na ciało. Zwiększona odporność przede wszystkim obejmowała tę na manipulację materium ciała, czyli magię transmutacji. 

 

- Feniks – Popiół Feniksa 

Przyrządzono z niego miksturę, wymieszawszy go z wodą święconą błogosławioną przez jednego z dawno nieżyjących już Dei Repraesentativum. Owa mikstura wypita przez Asiasię dała jej zwiększoną odporność na ogień łącznie z tym magicznym, zdolność oczyszczania zepsucia oraz spaczenia dotykiem czy swoją krwią, a także egzorcyzmowania klątw i diabłów samym dotykiem czy swoją krwią. Efektem tego dekoktu było również przyspieszenie regeneracji jej konstytucji. 

 

- Manna z relikwii Św. Benedykta z Nursji 

Przyswojony olej ze szczątków Świętego Benedykta z Nursji, który zasłynął w starożytnych historiach terrańskich historiami o potężnych egzorcyzmach, jakie przeprowadzał. Patron Egzorcystów starożytnych. Jeden z Paragonów Kościoła Stwórcy w Aftokratorii Humanitas. Asiasia za sprawą tego oleju samą swoją obecnością czyni ból demonom czy tym władającym mocą diablą. Jej dotyk czyni cierpienie Nienarodzonym. Jej obecność uświęca przestrzeń dookoła niej. Asiasia swoją osobą ma konkretne działanie antydemoniczne. 

 

- Manna z relikwii Św. Rity z Cascii 

Przyswojony olej ze szczątków Świętej Rity z Cascii, która za życia czyniła liczne cuda i uzdrowienia, pogłębiła i wzmocniła cnoty duchowe i mistyczne Asiasi. Zmiany mają charakter oczywisty i nieoczywisty. Potwierdzone są przypadki, gdy Asiasia swoją obecnością samą kończyła choroby ludzi czy ich bolączki, podobnie działał jej dotyk, lecz nie w każdym przypadku. Jej sama obecność miała też rzadki, nieregularny charakter cudotwórczy na korzyść Ludzkości Wiernej Bogu. Widać to było chociażby w przypadku zacinających się broni wroga, gdy prowadziła żołdaków do szarży. Dzięki brakowi ostrzału Wierni mogli dotrzeć i wyrżnąć Grzesznych. To był jeden z potwierdzonych przypadków. 

 

- Gwóźdź z Krzyża Iesusa Christusa – Najświętsze Żelazo/Łzy Krwawe Matki Boskiej – Najsmutniejsze Łzy

Gwóźdź z krzyża Zbawiciela, na którym został umęczony był poddany obróbce, która zmieniła go w proch, który wymieszano ze Łzami Krwawymi Matki Boskiej, które roniły przez jedną noc wszystkie jej posągi w Aftokratorii Humanitas. Powstała mikstura została przyswojona przez Asiasię jako jedna z pierwszych na jej drodze do bycia uczynionym nadludzkim wojownikiem Boga. 

To szczególnie święte żelazo zmodyfikowało kości jej ciała, iż stały się one metaliczne. Metal ten jest porównywalny z Sidereum, najdoskonalszą stalą, jaka spadła ongiś z Nieba z rozkazu samego Stwórcy. Niektórzy badacze dopatrzyli się braku różnic na tyle wyraźnych, iż mówią, iż jej kości w istocie są jakąś odmianą Sidereum, lecz to kwestia sporna. W efekcie tej przemiany jej kościec jest niełamliwy, odporny nad wyraz, a wszelakie związane z nim funkcje jej biologii zostały znacząco wzmocnione. Ważnym jest to, iż metal ten nie przewodzi prądu czy niewrażliwy jest na niszczycielskie czynniki jak kwasy czy zasady. 

Z kolei Łzy Miriam uczyniły jej krew cudowną, iż nigdy nie mogła ona być zawiedziona przez karmazyn swoich żył. Posoka Asiasi ponad pojmowanie śmiertelne i materialne jest trwała w jej żyłach i niebywale niechętnie opuszcza jej krwiobieg utrudniając jej znacząco wykrwawianie się nawet przy ciężkich ranach. Co więcej jej krew ma działanie lecznicze, uświęcające i antydemoniczne. Znany jest przypadek, gdzie swoją krwią nacierała miecze i topory żołnierzy mających się mierzyć z demonami jak nią też błogosławiła kule do ich karabinów. Ludzie ci potem zadawali czartom katastrofalne straty. Żadne czarnoksięstwo diabłów, ich pancerz czy łuska nie chroniły ich, a rany, jakie otrzymywali, nie chciały się zasklepiać. Znany jest też przypadek księcia nieuleczalnie chorego, który wyzdrowiał po raptem kilku fiolkach jej krwi, które wpuszczone miał do swojej żyły. 

 

- Serce Świętej Katarzyny ze Sieny 

Ciało tej świętej nigdy nie uległo rozkładowi. Nigdy jej serce również nie przestało bić. Pobrane z jej pogrążonych w świętym zaśnięciu zwłok wszczepione zostało w pierś Asiasi zamiast jej własnego. Organ ten „Serce Gorejące” plonie ogniem świętym, który nie parzy czcigodnych i bogobojnych. Dar ten, ofiara ze Świętej Katarzyny, daje jej siłę, która nigdy nie może jej opuścić. Serce to nigdy nie ulegnie zmęczeniu, nigdy nie wypadnie z rytmu, nigdy nie zostanie osłabione, zawsze da jej dość mocy w jej żyłach. Dodatkowo otoczone ogniem, który tli się teraz w jej wnętrzu, jest chronione przed atakiem – być może każdym. Znane były przypadki, gdy demoniczne ostrza dźgały ją w pierś, lecz do serca dobrać się nie mogły, za to omiecione żarem z niego krwawiły z ran, jakie się na nich otwierały. Serce to jest źródłem jej siły i zabezpieczeniem jej jako krucjaty przeciw Złu. Skutkiem ubocznym tego wszystkiego jest to, iż Asiasia emanuje wyraźną ciepłą aurą, a jej skóra jest wręcz gorąca (dla delikatnych ludzi) w dotyku.

 

- Serce Świętej Teresy z Ávili

Drugie czcigodne serce wczepione w pierś Asiasi. Ono zawsze spokój zachowuje. Nigdy niczym nie jest zmącone. Zawsze trwa w skupieniu i równowadze. Mistycy Kościoła uważają, iż daje ono spokój myśli oraz skupienie. Ongiś serce to było używane jako relikwia, którą błogosławiono zwiadowców i strzelców wyborowych armii kościelnych, by ci cierpliwość zachowali i spokój podczas swojej posługi. Być może to właśnie za sprawą tego organu Asiasia jest tak skuteczna w łowach i potrafi wyczekiwać ofiary, a czas jaki poświęca na wojnę jej nigdy się nie dłuży. Biorąc udział w wieloletnich oblężeniach, zawsze była tak samo mocna psychicznie i duchowo dnia ostatniego jak pierwszego.

 

- Stalowe Płuca Świętej Isarny z Hütte II z wymiaru Metallindustrie Zur Ehre Gottes. 

Isarna była wielką kobietą znacznie przewyższającą wzrostem i krzepą nawet rosłych mężów, wśród których żyła. Wstąpiła ona do zakonu Filiae Dei Stahlnadel, który był niemilitarnym zakonem hospitalarius. Tam nauczona została dbania o rany, miłowania chorych, leczenia maladii najróżniejszych i gwarantowania konającym spokojnego końca. Jej posługa kluczowa była przy Stalowej Pladze. Straszliwej i niszczycielskiej pandemii choroby demonicznej, która zamieniała chorych w stalowe posągi uśmiercając ich w agonii długiej i straszliwej. Każdy chory umierał. Nie było leku. Jedynie magowie i ludzie z błogosławieństwami, do jakich dostęp miało Święte Oficjum, byli bezpieczni. Nawet niektórzy Inżynierzy padli ofiarą tej plagi. Niemniej w przypadku Isarny stał się cud. Mimo, iż zachorowała, to przeżyła. Cały okres choroby, długie miesiące modliła się do Stwórcy o dar zdrowia, by móc dalej służyć chorym. Udało jej się. Powstała ponownie i dalej dbała o ofiary knowań czarcich. Gdy zmarła ze starości, Kościół szybko ją kanonizował. Dowodem tego był cud, jaki zrodził się w niej, co stało się jasne, gdy otworzono jej ciało. Okazało się, iż jej płuca były ze stali prawdziwej, lecz jakby nadnaturalnej. Choć z metalu zrodzone zachowywały się jak naturalne z mięsa. Długie badania nie dowiodły wpływu Piekła. Orzeknięto Wolę Stwórcy, który dał jej płuca odporne na plagę niszczącą Ludzkość. Co więcej obserwacje dowiodły, iż obecność tych płuc leczyła chorych. Stalowa Plaga i inne maladie nie miały już wpływu na śmiertelników. 

Asiasia otrzymała je ze względu na ich inne zalety. Prócz oczywiście faktu, iż swoją obecnością poprawiała ona stan chorych, to płuca Isarny, wielkie, w zasadzie zbyt wielkie dla zwykłej kobiety do jej fizyki jednak pasowały, były bardzo odporne na urazy, obrażanie wszelakie, przebicia, zapadnięcia – było wręcz niemożliwe je zniszczyć w ten sposób. Co więcej odporne one były na trucizny w powietrzu i wyziewy pierwiastków zabójczych, jak i nawet chłód kosmosu. Asiasia za ich pomocą mogła oddychać nadludzką głębią i czerpać z powietrza znacznie więcej ważnych pierwiastków, czym poprawiała swoje osiągi i zwiększała wydolność.

 

- Krew smoka Ḥakham-Sōfēr’a

Fiolkę krwi tej starożytnej bestii sięgającej czasów dalece sprzed Dnia Kary i Ery Pokuty spożyła Asiasia. Smok ten znany jest ze swojej wielkiej mądrości. Jest on w końcu poszukującym wiedzy mędrcem, który podróżuje przez Wieloświat, by uczyć się o wszystkim i wszystkich. Sprzedał on kilkukrotnie swoją posokę Ludzkości w zamian za cenne informacje, które go zainteresowały. 

Krew smoka w swoim podstawowym działaniu fortyfikuje ciało. Wzmacnia je. Zagęszcza mięśnie, pogrubia je, uodparnia, sylwetkę czyni potężniejszą. Ogólna konstytucja staje się cięższa i pewniejsza. Smocza krew, gdy mowa o smokach szlachetnych, nie spaczonych czy żywiołu, metalu albo kryształu daje siłę i moc. 

Dzięki prominentnym cechom ducha Ḥakham-Sōfēr’a jego posoka wniosła do Asiasi coś więcej niż tylko znaczącą poprawę jej aspektów fizycznych. Wzmocniony został jej umysł. Jej układ nerwowy polepszony został zauważalnie, a jej jaźń stała się wyostrzona, sprawniejsza i bardziej światła. Jej pamięć oraz zdolność przyswajania informacji również bardzo się poprawiły. Jej mózg funkcjonuje na poziomie identycznym z zaawansowanymi przebudowami Inżynierów specjalizujących się w tej materii. Asiasia jest wstanie dokonywać podobnych złożonych myśli bez tak mocno zaawansowanych wczepów i rekonstrukcji.

 

- Dwunasta Część Pępowiny Iesusa Christusa 

Legendarny artefakt. Legendarny zasób, którego nie można podrobić. By go użyć, zgody musiał wydać sam Dei Repraesentativum, a poprzedzić to musiał Synod Marsa. Po ziemskim roku debat wydano decyzję, iż prośba inkwizytorki Uqisi Truxii zostanie rozpatrzona pomyślnie. Tak oto w jej ręce trafił jeden z Dwunastu Fragmentów Najświętszej Pępowiny. Asiasia po skonsumowaniu tego wszech-mistycznego dobra uzyskała kolejne zdolności, które tylko pogłębiły jej potęgę oraz zdolność do wystąpienia przeciw wojnom czarcim. 

Jej rany goiły się nad wyraz szybko, szybciej niż u innych ludzi z Inkwizycji, którzy otrzymali Dary Boże. Jej otwarte skaleczenia czy obrażenia obnażające jej wnętrze dają świętą poświatę, jakby wychodzącą z jej głębi. Blizny szczątkowe, jakie na niej powstają, kolor mają szczerego złota, lecz podanie krwi anioła niweluje je jak normalne blizny. 

Głód i pragnienie Asiasii zmalały znacząco. Odczuwa jedynie głód i pragnienie Boga oraz siania mordu wszystkiemu co nieludzkie, nieświęte, nieboskie. 

Zyskała widzenie hierofaniczne: dostrzeganie śladów świętości, grzechu, aniołów, demonów, klątw. Wyczuwa boskie i piekielne wpływy dookoła siebie, nim je ujrzy. Widzi, co jest święte, a co plugawe. W morzu kości dostrzeże te należące do osoby czcigodnej, które tlą się Łaską Boga, jak i te plugawe rezonujące piekielną mocą, które trzeba zniszczyć. 

Otrzymała naturalną, wewnętrzną zdolność rozumienia języka symboli, proroctw i znaków. Ma jakby szósty zmysł, który podświadomie pozwala jej uchwycić koncept przekazu duchownego w obojętnie jakiej formie. Jest to przydatne przy deszyfrowaniu omenów pomyślnych, jak i złowrogich.

Naznaczenie Wszechwglądem. Asiasia otrzymała zdolność słyszenia Głosu Boga, który przychodził do niej pod postacią wizji, dźwięków, słów, uczuć. Każde takie doznanie czy sytuacja musiała być przez nią i postronnych jej analizowana, lecz jeśli poprawnie zrozumiana dawała olbrzymią przewagę taktyczną nad wrogami Ludzkości i Stwórcy. Przy długim przebywaniem z nią ludzie z jej otoczenia też zaczynają doznawać Wszechwglądu, lecz dla nich doznania te są gwałtowniejsze i przywołują mniej szczegółów. 

Nabyła zdolność obligowania Nienarodzonych (demonów) do mówienia prawdy. To co jest dla kapłanów wymagającym egzorcyzmem opatrzonym ryzykiem, dla niej jest zwykłym słowem bez gestu, przygotowania czy inkantacji.

 

- Pióro Archanioła Gabriela 

Pióro pojedyncze ze skrzydła Bożego Posłańca zostało ofiarowane przez samego Gabriela z polecenia Stwórcy, który wartość dostrzegał w działaniach Uqisi mających na celu stworzenie wielkiego Czempiona Stwórcy. 

Użyte zostało do przygotowania odwaru, który spożyty dał Asiasi nadludzką wręcz zręczność, koordynację, czas reakcji niższy zacznie niż ten zwykłych ludzi, a porównywalny z tym doświadczonych Kondotierów. Ciało Asiasi uzyskało wigor, finezję i wdzięk przy poruszaniu się, które kluczowe są do nadążania w boju i wyprzedzania ruchów wroga. Jej poczucie własnego ciała, jego rozmiaru i ciężaru, siły, zmysły – to wszystko wyostrzone było niebotycznie i dawało jej widoczne przewagi.

 

- Zwój Św. Gabra Amorta – Skonsumowany

Zupełnie jak w Świętych Tekstach Prorok Ezechiel zjadł zwój, by otrzymać Mądrość Bożą, tak też polecone miała uczynić Asiasia ze Zwojem Św. Gabra Amorta. Gabr Amort był legendarnym, mitycznym egzorcystą Stwórcy daleko przed Dniem Kary. Niemalże nic o nim nie wiadomo prócz tego, że zachowały się jego Zwój, Pierścień, Różaniec oraz pojedynczy fragment Kości, którego nie można było określić, skąd dokładnie z jego ciała pochodziła. 

Zwój Św. Gabra Amorta zawierał wszech-potężną wiedzę o samej istocie egzorcyzmów i temu, jak one oddziałują na Nienarodzonych. Wiedza ta przepisywana wielokrotnie i nauczana wiodła do zwiększonej skuteczności ataków duchowych Ludzkości Wiernej Bogu na Grzesznych, Potępionych i Demonicznych. 

Asiasia z Bożym Błogosławieństwem trzech cardinalisów skonsumowała ten zwój faktycznie, uzyskując dogłębne i nadnaturalne, więcej niż śmiertelne rozumienie działania Bożej Potęgi i przeciwnej jej Piekielnej Siły. Ma ona od tamtego momentu podświadome wyczucie słabości Nienarodzonych oraz przewag Wiernych, jeśli takowe istnieją. Potrafi ona ocenić, który grzesznik godny jest rozgrzeszenia, a który śmierci. Dodatkowo potrafi ocenić, który bogobojny wytrwa próby i daleko zajdzie ze swoją wiarą, a który kruchy jest i zostanie złamany, a w konsekwencji niegodzień jest zaufania.

 

Czempion Stwórcy – Błogosławieństwa

Asiasia dostąpiła zaszczytu otrzymania tytułu Czempiona Stwórcy. Nałożone zostały na nią wielkie błogosławieństwa i modlitwy Kościoła Stwórcy, które uświęciły ją i konsekrowały jej los. Otrzymała ona doznanie Chwały Pana, które wzmocniło ją nadnaturalnie i fundament mocniejszy położyło pod jej całe istnienie. Jej losem od tamtej pory było walczyć w krucjatach nieskończonych i gromić wrogów Ludzkości, a w konsekwencji Stwórcy. Jej żywot nie skończy się w zapomnieniu, a w sercu historii. 

Jako Czempion Stwórcy wenerowana jest przez Zbrojne Ramię Kościoła, jak i to Misyjne oraz posłuch ma wśród Duchowieństwa.

 

Szkolenie i Uwarunkowanie 

Asiasia urodziła się i żyła początkowo w trudnych warunkach prymitywnej społeczności ludzkiej na dzikim świecie. Fakt, iż przeżyła pierwsze lata poświadcza, iż posiada dobre geny. 

Wzięta za ucznia przez inkwizytorkę Uqisię Truxię była poddawana torturom, umartwianiu, ascezie, szkoleniu z każdej broni w arsenale inkwizytorki oraz rozwojowi duchowemu i umysłowemu. Poddawana była treningom w różnym środowisku i ścierała się z różnymi wrogami. Od ludzkich, przez cybernetycznych po demonicznych, jak i obcych. Poddawana była uwarunkowaniu wielokrotnemu i dokładnemu na maszynach uczących. Wtłoczoną miała po prawdzie całą wiedzę, jaką mogła jej dać jej mistrzyni. 

Jako Sciscitor zaznajomiona została z wieloma praktykami i tajemnicami Świętego Oficjum. Uczona jest w taktyce na małą i wielką skalę oraz sztuce wojny wszelakiej. 

Posiada czynny mandat inkwizytorski dany jej przez jej Panią, który to nadaje jej autorytet pełnoprawnego członka Świętego Oficjum wraz z jego władzą, możliwościami i obowiązkami.

 

Ekwipunek 

Asiasia Helion do boju dzierży arcypotężne relikwie Świętego Oficjum. 

Jej pancerzem jest Testamentum Fidei. Testament Wiary jest legendarną opoką, która powstała w najwcześniejszych Dniach Ludzkości Po Dniu Kary. Powiada się w legendach, gdyż żadne dokładne zapiski nie istnieją, iż została ona zaczęta jeszcze w Erze Kary, by skończoną być już w Erze Pokuty. Przy niej pracowały według mitów aż trzej Zwierzchnicy Inżynierów, czyli Technologowie zarządzający Korpusami całych globów, a byli to Praefectus Ingeniariorum Terrae, Praefectus Ingeniariorum Iovis, Praefectus Ingeniariorum Urani. Najwyżsi rangą Geniusze Technologiczny Terry, Iuppitera i Uranusa wiekami pracowali, korzystając z najlepszych materiałów, do jakich dostęp miała wtedy Ludzkość. 

Testamentum Fidei wykonany jest z mocnych płyt potrójnie błogosławionego przez Marsjański Synod hartowanego adamantytu, który Ludzkość pozyskała od zapomnianych już z nazwy alienusów, którzy napadli system Sol nim jeszcze Rodzaj Człowieczy sam sięgnął wymiarów. Metal ten, uber gęsty, ciężki i odporny odebrany został z martwych rąk obcych, przetopiony, przekuty, zahartowany i uświęcony, by służył Sprawie. Upiększany złotem i srebrem, które zebrane zostało z ozdób pozostawionych przez Anioły, których pancerze odpryskiwały podczas ich bojów o Terrę. 

Testamentum Fidei dostąpiło również wyniesienia na mercuriusowe ołtarze Arx Silentium poświęcone serafinowi Seraphielowi, gdzie sam ten Wszech-Anioł te płyty błogosławił. Systemy wspomagania tej zbroi, serwomotory i układy fizyczne ofiarowały kadry kowalskie Montes Transferentes, które zajmują się w swoich klasztorach-kuźniowych zbrojami Nefilim na polecenie Aniołów; sēnsūs artificiālēs wspomagające percepcję w boju i poza nim, ofiarowali Supra Temporalia Videntes, którzy również obsługują Nefilim na polecenie Aniołów, a apothēca z krwią Aniołów zainstalowana została dzięki hojności Conservatores Sanctitatis, którzy zajmują się tymi systemami u Nefilim na polecenie Aniołów. 

Nad ozdobami przez pokolenia ludzkie pracowało dwóch Magister Caelatorumów, którzy wywodzili się z Błogosławionej Terry. Jako kluczową dekorację użyto łba i futra Lwa Nemejskiego – legendarnej istoty z Czasów Pogaństwa, której szczątki to zostały zabrane Diabłom Greckim, uświęcone i złożone na ołtarzu, jakim była ta zbroja. Skóra i futro tego stworzenia podobnie jak jego kości były niezniszczalne. Lew w swoim pysku trzyma zwój Prawd Ostatecznych, które są spisanymi przez Dwunastu Mistrzów Inkwizycji niepodważalnymi sentencjami utwierdzającymi Władzę Świętego Oficjum w imieniu Boga-Stwórcy. Jej drugi naramiennik składa się z ikony Św. Georgiusa Victora, który w starożytnych czasach dalece sprzed Dnia Kary zgładził smoka sam jeden. Ikona ta, która ongiś przebywała w nieistniejącym już starożytnym mieście Roma, zabrana została z relikwiarza terrańskiego miasta Spero z Arcykatedry Stwórcy Wszechmogącego, gdyż ogłoszona została „Cudem Doczesnym” za sprawą swojej niezniszczalności. Pancerz został również dopełniony wymoczonymi w adamantycie kośćmi, jak kapłanów uczestniczących w wymienianym wcześniej Synodzie Marsjańskim. Tych samych, którzy błogosławili metal. Do najważniejszych relikwii należą czaszki dwóch Dei Repreasentativum – Świętych Io Manifique i Cristofa Modlitva. Powiada się, iż chronią oni od ostrzałów wroga, gdyż za życia wielce nienawidzi grzeszników i obcych z odległości niszczących Dzieci Boże. 

Pancerz zasilany jest fragmentem kryształu Akashadamas, który generuje zbawczą energię, jaka Wolę Boga nigdy nie może się skończyć. Dar ten też przyniosły Anioły w dawnych czasach.

Jego peleryna została wykonana z nici adamantytowej. 

Barwiony był na kolor krwi męczeńskiej na poziome atomowym, by błaha farba go nie pospoliciła. 

Nosiła go wpierw kobieta uznana za Świętą, za Czempiona Bożego, w niej zostało dopatrzone Qodesz i przyznana jej została ranga Sanctus Vivens, czyli Doczesnego Świętego. Kobietą tą była terranka Prima Croisée. Nikt nie wie już, czy to było jej prawdziwe imię, czy też tak nazywali ją ludzie po prostu. Wiadomym jest, że kobieta wypleniła z Terry i reszty systemu Sol całe zło, jakie istniało za jej życia. Była ona pobłogosławioną przez samego Boga pierwszą Is, qui cum Creatore locutus est, gdyż pierwsza tego zaszczytu dostąpiła i wyniesiona była na audiencję do Nieba. Stała na czele wszystkich Krucjat Sol, których były trzy. Żyła równo dwanaście wieków. Zabijała grzesznych czempionów, obce abominacje, demony straszliwe. Nikt nie mógł się równać jej ramieniu, sercu i duszy. Każda siła, jaką dowodziła, sukces odnosiła. Jej osoba była przekleństwem wszystkiego co nieludzkie, nieświęte, nieboskie. Umarła dopiero, gdy system Sol był cały pod panowaniem Ludzi Wiernych Bogu. 

Zbroja ta relikwią żywą była na Marsie przez tysiące lat, by udać się we Wieloświat, gdy ludzie nauczyli się po nim żeglować. W wielkich procesjach odwiedzał wszystkie Światy-Świątynie i Światy-Warowne, by przekazywać legendę i boskość świadczyć samego Stwórcy. Nosiło go na przestrzeni mileniów nieskończonych zanurzonych w odmętach prądów czasowych wiele wspaniałych kobiet-mistyków. Nigdy nie zawiódł. Wrócił w końcu do Marsa. Podobno całą Afokratorię Humanitas zwiedził, choć potwierdzenia tego nigdy nie będzie. Wrócił nosząc krew niemożliwych do zliczenia rodzajów obcych i kultów grzesznych. Oczyszczony, odrestaurowany, ponownie pobłogosławiony trwał czekając na kolejne wezwanie. 

Nim była Asiasia, której służy on już niemalże dwa wieki. 

Bronią Asiasi jest Iudicium Angelorum. Wykonana z marmuru z Nieba i stali niebiańskiej zwącej się angellum została podarowana według mitów Ludzkości w Erze Kary. Anioł, który wręcz ją Ludzkości ogłosił, iż sam Stwórca ją pobłogosławił, okiem obejrzał, dłonią namaścił. Czuć w tej halabardzie obecność Boga Ludzkości i jest to fakt potwierdzony przez Święte Oficjum i Kościół. Sąd Aniołów, gdyż tak ona się zwie w zwykłej mowie ma szczególne uznanie wśród Chórów Anielskich, gdyż jest on w Niebie uznawany za dowód tego, iż praca Chórów trwa i Ludzkość, Upadli oraz Diabły muszą być osądzone, a do tego sądu doprowadzą właśnie Anioły w imię Boga. Halabarda ta jest heroldem śledztwa, wyroku i kary jaka nastąpi na wszystko co nieludzkie, nieboskie i nieświęte. Przesycona jest Kreacją, która pozwala zabijać trwale śmierć prawdziwą niosąc nawet mrocznych czy obcym bóstwom. Nie ma zbroi, osłony czy magii, jaka by przed nią chroniła, prócz innych boskich artefaktów i sił. Tym potężniejsza jest im silniejsza jest wiara dzierżącego ją człowieka, a wiara Asiasi jest absolutna. 

Wręczona jest została ze zbiorów Konklawe Terra, które znajdują się w Cytadeli Wyjących Dusz. 

Zdobią ją dwie pieczęcie prastare, nieścieralne siłą wiary i prawem Losu. Powiada się w legendach, iż są one dziełem samego Stwórcy. Na każdej z nich jest po jednej sentencji. 

Jedna jest prawda i jest nią Stwórca. Tylko Jego Dzieci znać mogą tę prawdę. Wszystko inne zna tylko kłamstwa, które muszą być zapomniane! 

Z Czcigodnej Terry do najdalszych skrajów wszechświatów, w obliczu najcięższych z okoliczności, z niezmąconą wiarą w Ciebie, my bój niesiemy do Twoich wrogów po kres czasów!

Wpisuje się to w słowa Anioła, które powiedział, dając tę broń ówczesnym najważniejszym z Inkwizycji i Kościoła, a brzmiały one: Stwórca zesłał wam swój najświętszy dar – Swoją Nienawiść. Dzierżcie ją bez zahamowań żadnych. Niechaj wszyscy, którzy odbierają Mu cześć czy stworzeni nie są na Jego podobieństwo, będą poddani waszemu gniewu. 

I z tą maksymą przekazywanych w legendach starych tak naprawdę jak Aftokratoria Humanitas dzierży ją Asiasia. Jej to kolej władać tę bronią. Jej to honor. 

I jej to męczeństwo. 

 

I tak wstępnie wygląda pod kątem lore postać Asiasi Helion. Użyję tego, co napisałem, do opowiadania, które tworzę + przyszłych dzieł. Dodatkowo będę to lore poszerzał, rozbudowując zawarte w nim elementy, organizacje i inne takie. 

Ogólnie rzecz biorąc, ubaw miałem dobry, chociaż czasem aż głowa parowała, ale wierzę, że to się opłaci. 

Teraz pozostaje mi to dobrze przedstawić w tekście. 

 

Pozdrawiam

Autor Strzaskanego Wieloświatu

Asiasia Helion - Ulepszenia Ciała

Ilustracja postaci stworzona przez Pana Tomasza Ściolnego. Genialnego artystę o wielkim talencie.

Wstecz