Postępy (aż miło się patrzy)
Otóż powtórzę po prostu to, co podkreślam na każdym kroku. Gdy pisałem „Grzechy Przeszłości”, po prostu powolnie i metodycznie umierało mi się na to moje nieszczęsne jelito grube. Ostatecznie jednak, po ponad roku męki, lekarze znaleźli terapię mi pomocną, która z dość dobrym (takie 7/10) skutkiem służy mi po dziś dzień i przedłuża życie. Dzięki temu tworzyć mogę dalej. Jednakże zapragnąłem czegoś więcej w mojej twórczości. Mając realnie odsunięte widmo śmierci, zapragnąłem stworzyć uniwersum od A do Z. Dlatego też wyszedłem poza granice Terry, a nawet całego systemu Sol. Wyszedłem poza Niebo i Piekło.
Znalazłem się w Wieloświecie.
I tak też od tego 2023 roku rozwijam to wszystko. Poniżej macie najnowszą wersję graficznego zbioru utworów ustawionych w mniej więcej chronologicznej kolejności. Patrząc na to opracowanie, czuję wiele sprzecznych uczuć. Z jednej strony odczuwam dumę, iż żyjąc (jeszcze), tyle udało mi się stworzyć, opracować tyle historii, postaci, wydarzeń, dialogów, bitew, artefaktów itp. To nie jest łatwa praca i wie to każdy, kto pisze, a sądząc po pisarzach, których znam, wiem też, że jestem nad wyraz płodny, jeśli chodzi o światotwórstwo. Niemniej z drugiej strony odczuwam też stres.
Wiele lat już nad tym siedzę, a ciągle tam „mało” napisałem. Ciągle mam tyle planów, tyle pomysłów, szkiców na kilkadziesiąt książek… Życia dosłownie mi nie starczy. Niemniej nie przestanę się starać. Chcę pokazać sobie, iż potrafię coś osiągnąć. Chcę pokazać światu, że „Polak potrafi”. Chcę też unieśmiertelnić siebie swoją twórczością. Czy uda mi się spełnić te założenia?
Wątpię xd
Niemniej nie przestanę próbować. Pisanie to moje psychiczne bezpieczeństwo. Zwłaszcza, że w 2026 doszły mi nowe choroby nieuleczalne i mocno osłabłem psychicznie. Poczytalność zachowuję dzięki pisaniu, bez niego bym dosłownie i w przenośni nie istniał. Mam ambitne plany. Do końca tego roku chcę wydać jeszcze kilka opowiadań darmowych oraz płatnych, a w 2027 roku II tom Inkwizycji, jeśli życie pozwoli. Oczywiście w magazynie „Relax” będą ukazywały się kolejne epizody komiksowe pt. „Echa Cierpienia”. W 53. numerze był epizod I, w 54. będzie II, a pod koniec roku w kolejnym będzie III (w tym tygodniu epizod III opłaciłem, gdyż plansze są już wykonane). Uniwersum stale się rozwija. Będę musiał na moment zwolnić, by zrobić krok wstecz, przejrzeć wszystko i zaktualizować leksykon i streszczenia. Niemniej poradzę sobie i z tym. Pozostaje mi tylko dalej tworzyć.
Jakoś to będzie.
Pozdrawiam
Autor Strzaskanego Wieloświatu

