W czeluściach nieskończonych wymiarów Wieloświatu. Pośród nieprzeliczonych rzeczywistości splamionych krwią, ruiną i horrorem. Przez wojny, których machiny
wzniesione są na grzechu, potępieniu i pogardzie… Śmierć. Śmierć gości w niepoliczalnych systemach gwiezdnych, gasząc życia człowiecze z duchami samych gwiazd włącznie. Zanęcona rzezią i męką przybyła, zwiastując kres w apokaliptycznych konfliktach pochłaniających całe globy bez wyjątku żadnego, choćby najmniejszego.
Jedna z takich batalii już zmierza ku końcowi. Wymiar Gerith upada pod naporem Gniewu i jego wiernych wyznawców oraz Legionów. Dziesięciolecia niemożliwych do wyobrażenia rzezi i męczeństw nie przyniosły dobrej nowiny broniącym się Dzieciom Bożym. Trwa już tylko ostatni ze światów zwący się Verdammnis, a kat już do niego zmierza.
I chociaż nadzieja umarła już dawno w mękach i zapomnieniu, to nadal są dusze, które walczą nieprzerwanie, jeśli już nie o zwycięstwo, to o to, by Grzeszni, Zdrajcy i Przeklęci nieść musieli krzyż tak ciężki, iż oberwą się od niego, załamią i zdechną.
Wysłannicy Świętego Oficjum - sciscitor Asiasia Helion i czarodziej Peter Sgoilear stoją na czele każdej armii Wiernych, jaką uda się zebrać, każdych sił i zasobów, by łupać krew z żył wszystkiego, co nieludzkie, nieświęte i nieboskie. Niezłomni, niestrudzeni i nieulękli mierzą się z niemożliwym i z każdym kolejnym dniem swojej krucjaty dają świadectwo pogardy dla porażki i żałoby. Są oni żywym dowodem na to, iż Stwórca nie zapomniał o swoim ludzie. Ich posługą jest zagłada wrogów Ludzkości Wiernej Bogu.
Właśnie teraz, podczas odwrotu do ostatniego z broniących się jeszcze światów systemu Gerith, znów będą mierzyć się z siłami Gniewu, by przykład dać swojej wiary i umiejętności. Póki oni żyją wrogowie Stwórcy będą cierpieć. Póki oni żyją, Lud Boży będzie trwać. Póki oni żyją, księga tej wojny nie została jeszcze zamknięta.
Ku Verdammnis!
Ave Creator!!!